sobota, 26 marca 2016

Rozdanie #CLINIQUE #WIBO #ARDEL

Witajcie kochani!
W dzisiejszym poście chciałabym serdecznie zaprosić Was do pierwszego rozdania na moim blogu! Mam dla Was cztery perełki, dzieki którym Wasz makijaż twarzy będzie idealny!

Przejdę od razu do nagród jakie dla Was przygotowałam bo z pewnością to interesuje Was najbardziej.



1) clinique quickliner for lips intense w kolorze intense passion  - konturówka do ust w przepięknym kolorze klasycznej czerwieni. Niezwykle trwała, pięknie wyglądająca na ustach kredka, która powinna znaleźć się w kosmetyczce każdej kosmetykomaniaczki


2) Rzęsy Ardel Demi Pixies - rzęs ardel raczej nie trzeba nikomu przedstawiać. Wykonane z naturalnego włosia, pięknie podkreślające spojrzenie rzęsy z pewnością przypadną do gustu każdej miłośniczce makijażu.


3) Wibo Natural Eyeshadow Palette - paletka składająca się z 15 cieni w naturalnych kolorach. Poziada 8 cieni matowych oraz 7 cieni z błyskiem. Cienie bardzo fajnie wyglądają na powiece, nie rolują się i dobrze się blendują. Idealnie sprawdzą się do makijażu dziennego jak i wieczorowego. Osobiście się w niej zakochałam.


4) Lovely Sculpting Powder 3 color press powder - paleta trzech produktów do konturowania twarzy.
- `Sun` wyrównuje kontur twarzy, podkreśla opaleniznę,- `Matte` matuje i wygładza niedoskonałości cery,- `Shine` rozświetla skórę, nadając jej blasku.
Paletka w neutralnych odcieniach nada się dla każego rodzaju karnacji.



Regulamin
1. Rozdanie trwa od 26.03.2016 do 16.04.2016
2.Wysyłka wyłącznie na terenie RP
3. Warunkiem koniecznym jest publiczne obserwowanie tego bloga.
Dodatkowym plusem będzie również umieszczenie baneru z rozdaniem na swoim blogu.
4. Wyniki umieszczę 18.04.2016 w osobnym poście, w którym wskażę osobę wygrywającą. Na dane do wysyłki będę czekać 3 dni, w momencie kiedy ich nie dostanę, wylosuję kolejną osobę.
5. Fundatorem i organizatorem rozdania jestem ja.
6.  Nie zapomij również o pozostawieniu komentarza, żebym wiedziała, że bierzesz udział!
Oto wzór: Obserwuję jako:
Baner: TAK/NIE
Możecie również napisać dlaczego to wy chcielibyście wygrać ten zestaw! :)

Życzę powodzenia!
xxLadyCharm

czwartek, 24 marca 2016

kolekcja lakierów hybrydowych SEMILAC + zapowiedz rozdania

To już pół roku od kiedy choruję na lakiery hybrydowe. Uwielbiam je za trwałość, za piękne kolory i za ich wybór. Na rynku jest masa firm zajmujących się sprzedażą hybryd, ja od samego początku jestem wierna semilacowi. Dzisiaj pokażę Wam moją półroczną kolekcję, troszkę się ich nazbierało.:)

Baza i Top - lakiery niezbedne do wykonania naszego mani. Mam je pół roku i jeszcze nie potrzebuje kupić nowych buteleczek ;)

Top Matt - dzięki niemu każdy mani możemy z mienić w piękny matt

Hardi Clear - lakier do przedłużania paznokci. Od kiedy go mam używałam go raz. Kupiłam go w razie wypadku, jakby złamał mi sie jakiś paznokieć ;)



083 Burgundy Wine - jeden z moich ulubionych, fioletowo wiśniowy z niemal niewidocznymi granatowymi drobinkami.

063 Legendary Red - klasyczna seksowna czerwień. Na paznokciach mam ją rzadko, ale lubie do niej czasem wracać

026 My Love - Lakier dołączony do zestawu startowego. Kolor ciemniejszy od 063, posiada w sobie delikatne różowe drobinki.

123 Szeherezada - kolor piękny tak jak jego nazwa. "uwodzicielska arabska czerwień z tysiącem zakończeń". Przygaszona czerwień z lekką nutą wina.

121 Ruby Charm - mocno nasycony fuksjowy kolor. Na paznokciach wygląda przepięknie! Jedno z moich najnowszych dzieciaczków




075 Stylish Brown - chłodny odcień brązu, bardzo ładnie wygląda

029 Espresso - ciepły ciemny odcień brązu, lekko wpadający w czerń. Wygląda pięknie w połaczeniu z syrenką!

017 Grey - szarosc o lekko kamiennym odcieniu.



031 Black Diamond - soczysta klasyczna czerń! Osiąga krycie idealne juz przy pierwszej warstwie.

096 Starlight Night - czarny kolor, z dużą ilością srebrnych drobinek. Nazwa zdecydowanie odzwierciedla efekt jaki mamy na paznokciach.



014 Dark Violet Dreams - Jagodowy odcień fioletu. Jeden z ładniejszych odcieni jaki kiedykolwiek miałam.

059 French Lilac - delikatny wrzosowy kolor. Idealny na nadchodzącą pore roku. Idealne krycie osiąga przy 3 cienkich warstwach.




000 Lazure Dream - śliczny błękit. Myślę, że latem bedzie częstym gościem na moich paznokciach.

022 Mint - klasyczna mięta, której nie mogłoby u mnie zabraknąć. Chociaż na moich paznokciach nie gosci zbyt często mam do niego duży sentyment.




053 French Pink Milk - pierwszy kolor jaki wpadł w moje ręcę, różowy półtransparentny. Bardzo przydał mi się kiedy pracowałam i nie mogłam mieć pomalowanych paznokci :)

001 Strong White - czysta biel to kolejny lakier must have. Idealny do wykonywania wzorków, ale równie bosko wyglada solo na paznokciach ;)

032 Biscuit - podobno kolor panien młodych. Biszkoptowy róż będzie idealny do opalonych dłoni!

094 Pink Gold - lakier z drobinkami w kolorze różowego złota. Pięknie wygląda jako mały akcent na palcu serdecznym.



To już wszystkie kolory jakie posiadam na chwile obecną. W planach mam zakup kilku kolorów w typowo letnich kolorach.
Macie jakieś swoje ulubione kolorki? Może jakieś polecacie?

xxLadyCharm

PS. już w weekend zapraszam Was na pierwsze rozdanie na tym blogu!!

wtorek, 8 marca 2016

Ziaja med, kuracja lipidowa, fizjoderm żel

Wiosna zbliża się wielkimi krokami, a mnie dopadło jakieś badziewiaste przeziębienie, mam nadzieję, że kilku dniach łykania leków się skończy :)
Dzisiaj o produkcie do demakijażu. 

Ziaja med, kuracja lipidowa, fizjoderm żel , oczyszczanie, demakijaż do skóry suchej, atopowej i wysuszonej 

Opis producenta: Aktywna, emulsja baza myjąca oparta na delikatnych substancjach oczyszczających, nie zawiera mydla i SLS-u, bez kompozycji zapachowej. Polecany również do demakijażu oczu. 

Efekt med: -skutecznie myje i oczyszcza skórę, 
                  -nie narusza jej naturalnej warstwy ochronnej, 
                 -nie wysusza naskórka,
                -łagodzi podrażnienia.

Stosowanie: Nanieść fizjoderm żel na wacik i kolistymi ruchami oczyścić skórę bez użycia wody lub niewielką ilością żelu z wodą umyć skórę. 


200ml żelu zamkniętego w typowej dla tej firmy buteleczce z pompką. kosztuje kilkanaście złotych. 
Wybralam pierwszą z zalecanych opcji stosowania go. Co wieczór używam go do demakijażu nie tylko oczu, ale całej twarzy. Sam produkt jest bardzo delikatny, posiada żelową, ale dość lejącą konsystencję, a warstwa, która pozostaje na buzi po zastosowaniu go dość szybko znika. Warto również zaznaczyć, że jest niesamowicie wydajny, używam go ok 2 miesiące, a tam nadal jest go masa!

Zapach jest jednym z ważniejszych czynników, który decyduje o tym czy dany produkt trafi do mnie czy też nie. W tym wypadku zapach nie jest mocno wyczówalny, trochę przypomina mi szare mydło,  co akurat przy tego typu produktach bardzo mi się podoba. 

Poza płynami micelarnymi żadne produkty do zmywania makijażu nie sprawdzały się u mnie za dobrze. Efekt zapchania i ściągnięcia towarzyszył mi niemal przy stosowaniu każdego mleczka. W przypadku żelu z ziaji nie zauważayłam nic co działo mi się przez poprzedników. Ładnie zmywa makijaż, co prawda nie wiem jak poradziłby sobie z wodoodpornymi kosmetykami, ale z tymi, które posiadam ja zmywa bez większych problemów. 
Jeśli chodzi o nawilżenie, produkt w teorii przeznaczony do skóry wysuszonej, jednakże z moją skórą radzi sobie średnio. I o ile miejsca, które nie potrzebują jakiegoś spektakularnego nawilżenia faktycznie nawilża, to z miejscami, które są wysuszone maksymalnie nie radzi sobie kompletnie, tak jakby ich nie zauważał. 
Po takim czasie testowania produktów nawilżających do oczyszczania buzi nauczyłam się już nie wymagać od nich zbyt wiele, teraz większą uwagę zwracam na to czy radzi sobie ze zmywaniem makijażu, czy nie zapycha, ten produkt spełnia wszystkie wymagania, dlatego jesli szukacie delikatnego produktu myjącego, do demakijażu i nie oczekujecie, że zrobi na waszej twarzy rewolucję nawilżającą, to z czystym sercem moge polecić Wam właśnie ten żel. 
Ja myślę, że z pewnością jeszcze po niego sięgnę! 

Testowałyście? Może dopiero chcecie go kupić?

xxLadyCharm 
  

sobota, 5 marca 2016

CETTUA, CHARCOAL NOSE STRIP - paski oczyszczające na nos z węglem aktywnym

Przyznam, że dość długi czas borykam się z problemem zaskórników, takie małe dziadostwo, a tak ciężko się tego pozbyć. Stosuję mase maseczek oczyszczających, peelingów, ale raczej są mało skuteczne. Jakiś czas temu będąc w hebe rzuciło mi się w oczy takie małe pudełeczko, stwierdziłam, że jest to dobry czas aby dać szanse paskom, o których już dość dużo słyszałam, głównie opinie pozytywne. Zaraz Wam opowiem, jak sprawdziły się u mnie. 

Produkt jest zapakowany w papierowe pudełeczko, przyznam, że ta szata graficzna troche nie zauroczyła i nie mam pojęcia jak to się stało. W środku znajduje się sześć pasków, każdy zapakowany osobno, co jest bardzo fajne, bo nie martwimy się, że coś się z nimi stanie. Możemy więc obojętnie w jakim czasie od zakupu ich użyć nie martwiąc się, że już się do tego nie nadają. Ja póki co zużyłam pięć. 


Cena: ok 14zł/opakowanie

Opis producenta: Paski oczyszczające na nos to szybki i skuteczny sposób do usuwania zaskórników i zanieczyszczeń zatykających pory. Węgiel aktywny, działając jak gąbka, wchłania zanieczyszczenia. Olej z mięty pieprzowej i ekstrakt oczary wirginijskiego odświeżają i działają ściągająco. Efekt widoczny jest zaraz po usunięciu paska.

Aplikacja pasków, jest dziecinnie prosta. Na dokładnie oczyszczoną i lekko wilgotną skórę naklejamy plaster, dobrze dociskamy i pozostawiamy go na 15 minut, do momentu kiedy zrobi się "sztywny". Jest to raczej dość jasne i proste. 

Przyznam, że byłam sceptycznie nastawiona do tego produktu, a po pierwszej aplikacji nie miałam zupełnie ochoty tego powtarzać, nie dlatego, że było to nieprzyjemne, bardziej ze względu na to, że nie widziałam, w ogóle różnicy przed i po użyciu pasków, może dlatego, że spodziewałam się wielkiego wow, jakby wszystko miało zejść od razu. Po jakimś tygodniu dałam temu szanse jeszcze raz, po zdjęciu przyjżałam się dokładniej temu co znajduje się na plastrze i zobaczyłam, że faktycznie oczyszcza. Po 5 zastosowaniu patrząc na swój nosek jestem w stanie zobaczyć różnicę. Na pewno zakupię kolejne opakowanie, być może uda mi się pozbyć problemu bez wizyty u kosmetologa. 
Planuje również zakup plasterków na wypryski.

Znacie te produkty? A może dopiero planujecie zakup? 

xxLadyCharm